Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 października 2014

M&M (mama i Maria)

Będąc matką dwójki dzieci nie jest łatwo poświęcić obojgu tyle samo czasu. Zwłaszcza , że (jak w większości rodzin) muszę wykonywać syzyfową pracę związaną z domem. Każda mama wie co to znaczy.

niedziela, 14 września 2014

Warownia Pszczyńskich Rycerzy

W lipcu odwiedziliśmy pewną restaurację- Warownia w Pszczynie. Jest to coś więcej niż zwykła restauracja...Przez budowę, wystrój i wszelakie imprezy organizowane tam człowiek czuje się jakby przeniósł się w czasy średniowiecza. Wszystko tam jest stylizowane na tą właśnie epokę począwszy na placu zabaw dla dzieci skończywszy na ubikacji :) Jest to miejsce idealne do spędzania wolnego czasu. Więcej o tym bajecznym miejscu TU  a teraz kilka zdjęć ku uciesze waszych ocząt.

Ps. ciutludzie przepraszają za dlugą nieobecność postaramy się częściej pisać ...

wtorek, 11 marca 2014

1+2



Tatko nam wczoraj wyleciał do Irlandii i takim sposobem zostałam w domu sama z moimi ciutludziami.

sobota, 1 marca 2014

Piątek, piąteczek, piątunio.....

Pamiętam czasy, w których piątek był najbardziej wyczekiwanym dniem w całym tygodniu. Szło się rano do szkoły z mniejszą niechęcią niż w inne dni , bo wiadomo było, że za kilka godzin już cały weekend będzie wolny .

czwartek, 20 lutego 2014

Ciepło, ciepełko

Za oknem znów wiosenna pogoda , na szczęście udało nam się wyrwać z domu "między chorobami" i troszkę skorzystaliśmy z tej pięknej, słonecznej aury.

piątek, 31 stycznia 2014

Spacer lekarstwo na całe zło

Są takie dni jak ten, że choć to moje dzieci i kocham je najmocniej to najchętniej bym je wysłała w kosmos. Kuba od rana wrzeszczy na przemian z marudzeniem a Maria jak mały żebrak u nogi uczepiona, ani chwili spokoju, ani chwili ciszy.... znacie ten obrazek z internetu, ten co pokazuje mamę na wc a obok niej dzieci ,które coś chcą,  znacie? TAK. To super bo dziś to byłam ja. Naprawdę żeby nie umieć się zgodzic i pobawić na 5 minut, 5 MINUT! czy ja o tak wiele proszę?! Najwidoczniej tak bo do drzemki Marysi nie było mi to dane. Po wyspaniu się przez najmniejszą i doprowadzeniu mnie do szału przez ciut większego, zjedliśmy obiad i najszybciej jak się dało pozbieraliśmy się z domu na spacer.

wtorek, 28 stycznia 2014

Zimowe harce i swawole

Wczoraj pogoda nam dopisała. Owszem pizgało nieziemsko ale jednak słoneczko się czasami przebijało. Marysia już od samego rana wyglądała przez okno więc po pół godzinie pogoni za Kubą 10 minut prób wciśnięcia go w ubrania a następnie założenia ciuchów Marysi wyszliśmy na zewnątrz. Dzieciaki pojeździły na sankach, pogoniły po śniegu i szczęśliwe lecz wymrożone wróciły do domku. Niestety dziś już nie udało nam się razem wyjść bo Kuba oczywiście znowu chory, w nocy kaszlał jak ostatni gruźlik i nie obyło się bez wizyty u lekarza. Do końca tygodnia nie wyjdzie na śnieg.


sobota, 18 stycznia 2014

Wspomnień czar....czyli Barcelona 2013




W  maju ubiegłego roku wybraliśmy się do Barcelony. Spakowanie siebie i i dzieciaków do 3 bagaży podręcznych to nie lada wyczyn. Podróż samolotem obyła się bez ekscesów ze strony dzieci natomiast ja siedziałam jak na szpilach (nienawidzę latać).  Barcelona jest pięknym, malowniczym miastem. Zakochałam się w niej (byliśmy tam juz 2 raz). Z mieszkania wychodziliśmy rano a wracaliśmy wieczorem. Czas spędzaliśmy na spacerach lub przesiadywaliśmy w parkach gdzie dzieciaki mogły się wyszaleć (tzn Kuba bo Maria miała 5miesięcy) a my zrelaksować, w parkach tez robiliśmy sobie pikniki co dla Kuby było największą frajdą.